wtorek, 26 listopada 2019

Corvus Corax i Krucza Gwardia cz13



https://youtu.be/tPkV7P_IcaE


Wojna Cienistych Ostrzy (890.M41)
         Po bezowocnej misji „Znajdź i zabij” przeciwko Kruczej Gwardii, Mroczny Apostoł Erelek z Legionu Niosących Słowo wraz ze swoimi siłami powrócił do Fortecy Potępienia. Na miejscu jednak okazało się, że forteca znajduje się pod kontrolą Zwiadowców Kruczej Gwardii. Siły wyznawców Chaosu próbowały odbić bastion, ale potężna siła ognia z jego murów wymusiła na nich odwrót. Ich droga ucieczki została jednak przecięta przez Kruki Burzy, które zstąpiły niczym grom z jasnego nieba, otaczając ich i wiążąc w walce. Złapani w pułapkę na środku równiny, Niosący Słowo zostali bezlitośnie wyrżnięci w krzyżowym ogniu.
         Bitwa o Targus VIII (Data nieznana, M41)
         Kapitan Cienia Shrike i jego elitarny oddział infiltracyjny znaleźli się głęboko za liniami Orkowych umocnień, odcięci od wsparcia, kiedy szturmowiec Thunderhawk, który miał ich ewakuować został zestrzelony. Przez ponad dwa lata Kapitan Shrike i jego Marines prowadzili szarpaną, partyzancką wojnę z cienia głęboko na terenach Orków. Niszczyli zapasy żywności i amunicji, sabotowali instalacje i zakładali pułapki, w których mordowali każdego Xenos jakiego tylko byli w stanie dosięgnąć. Przy każdej nadarzającej się okazji przekazywali również cenne informacje na temat Zielonoskórych do sił Imperium za linią frontu. Działania Kayvana Shrike’a i jego Astrtes pozwoliły na zakończenie kampanii o całe lata wcześniej, niż było to zakładane. Po zakończeniu wojny, w uznaniu za jego odwagę i zasługi dla Imperium, legendarny Kapitan Kayvaan Shrike został uhonorowany orderem Laurel Imperialis. Order, który uhonorowani nim Bracia Bitewni, noszą na głowie jak diadem lub jako ceramitowe rzeźbienie w ich hełmie.
         Bitwa o Empalion II (Data nieznana, 41M)
         Kiedy Krucza Gwardia oblegała fortecę Żelaznych Wojowników na planecie Empalion II, zadanie zdobycia bastionu zdrajców wydawało się niemożliwe, dopóki nie pojawiły się siły Brązowych Minotaurów, które poświęciły całą kompanię by odciągnąć uwagę Żelaznych Wojowników w dywersyjnym ataku pozwalającym ich bratnim Astartes z Kruczej Gwardii przeniknąć do fortecy i wysadzić ją od środka.
         Misja na Kasharat (Data nieznana, 41M)
         W czasie wojny o Sargassiańskie Ostępy, Najwyższy Kronikarz Theseon z Zakonu Brązowych Minotaurów został pojmany przez siły Kosmicznych Marine Plagi bandy Empyriona i przeniesiony na spoczony świat Kasharat by jego wola została złamana przez wypaczające moce Chaosu. Mała grupa uderzeniowa Brązowych Minotaurów została wysłana z misją ratunkową, jednak najpewniej nie podołaliby zadaniu, gdyby nie asysta oddziału Astartes Kruczej Gwardii, dowodzonego przez Kapitana Cienia Koryna, który wysłał swoje siły na ten Martwy Świat tuż przed pojawieniem się Brązowych Minotaurów, oczyszczając im tym samym drogę. Chociaż siły obu zakonów poniosły dotkliwe straty, to misja zakończyła się powodzeniem, i tak dług Kruczej Gwardii zaciągnięty u Brązowych Minotaurów został spłacony.
         Bitwa o Świat Fortane (Data nieznana, M41)
         Ostępy Sargassiańskie znajdowały się na skraju anihilacji z rąk spaczonych Kosmicznych Marines Chaosu z Bandy Plagi Empyriona, kiedy Świat-Forteca Fortane został przejęty w wyniku machinacji przeciwnika. Bastion nie upadł zdobyty przez zewnętrzną siłę ale przez zepsucie trawiące go od środka. Co gorsze, planeta została przekierowana na orbitę, na której trafiłaby w zewnętrzne części sąsiedniego, gęsto zaludnionego systemu Kandoor w ciągu kilku najbliższych dni. Nie chcąc dopuścić by obrzydliwa plaga Zdardzieckiego Legionu zainfekowała kolejny system gwiezdny, 3 i 5 Komania Brązowych Minotaurów rozpoczęła oblężenie Bastionu Świata Fortane, celem oczyszczenia go z zarazy, zanim będzie w stanie dosięgnąć pobliskiego systemu, skazując na śmierć miliardy mieszkających tam cywili. Czas uciekał, a oddani mocy Nurgla obrońcy zalewali atakujących ich Kosmicznych Marines niezliczonymi hordami potworów i oddanych Pladze Imperialnych Gwardzistów, przybliżając tym samym osiągnięcie zewnętrznych części systemu Kandoor. Chcąc pomóc zaprzyjaźnionemu Zakonowi, Siły Uderzeniowe 4 Kompanii Kruczej Gwardii pod dowództwem Kapitana-Cienia Koryna przybyły Minotaurom ze wsparciem. Trzy drużyny wylądowały na planecie i chociaż poniosły dotkliwe straty, to Kruczy Gwardziści zdołali ostatecznie zinfiltrować Bastion, wyłączyć systemy namierzania celu w automatycznych działach obronnych i umożliwić tym samym ostrzał orbitalny z okrętów Kosmicznych Marines. Pozwoliło to na zniszczenie potężnej armii Plagi Nurgla i ochronienie kolonistów z systemu Kandoor.
         Krucjata Nimbosjańska, Bitwa o Nimbosę (992.41M)
         Nimbosa jest światem o gorącym klimacie położonym we Wschodnich Rubieżach galaktyki, gdzie Imperium Tau i Imperium Ludzkości ścierały się przy kilku okazjach. Zakony Imperialnych Pięści, Czarnych Templariuszy i Ultramarines znane są z walki przeciwko Tau na tej planecie w różnym czasie, a sama Nimbosa wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk w czasie trwania Krucjaty.   3 Kompania Kruczej Gwardii pod dowództwem Kapitana Cienia Kayvaana Shrike’a zaatakowała pozycję Tau na planecie i popchnęła siły Xenos do odwrotu podczas jednej z potyczek w czasie Krucjaty Nimbosjańskiej. Chociaż obecny status planety jest nieznany, wierzy się, że wciąż toczą się o nią walki.
         Niewidoczna Pięść (995.41M)
         Utalentowany demagog, Por’O Myen O’Res, ambasador Kasty Wody, zdołał przekonać populację świata Lurid IX by ci dołączyli do Imperium Tau. Gdziekolwiek się pojawiał, był chroniony przez Kadry Łowców z Kasty Ognia, a przestrzeń nad jego pozycją niemal zawsze była patrolowana przez pilotów z Kasty Powietrza. Kruczą Gwardię spotkał honor wykonania misji eliminacji owego ambasadora, ale siły Zakonu do tego przydzielone liczyły ledwo tuzin Astartes. Zamiast zaatakować bezpośrednio, Kapitan Cienia Kayvaan Shrike poprowadził błyskawiczne uderzenie z użyciem małych, latających pojazdów typu Storm Wing, które nosiło znamiona jego sławnej taktyki podstępu. Storm Wingi leciały w ciasnej formacji przez kilometry krętych, pokrytych graffiti kanałów Lurid IX. W końcu wynurzyli się z całkowicie ukrytego w cieniu otworu upustowego, niecałe 500 metrów od delegacji z Kasty Wody. Myen O’Res został zastrzelony w środku przemowy, a sam huk pocisków i kul uderzających w jego podium zakłócił działanie generatorów tarczy mających go chronić. Trzy oddziały Pancerzy Bojowych XV8 Crisis zaszarżowały w stronę szwadronu nisko latających Storm Wing’ów, by pomścić śmierć ambasadora ale zanim zdążyły wylądować, dopadły ich Szpony Energetyczne Kayvaana Shrike’a i jego weteranów z plecakami odrzutowymi. Wielkie zwycięstwo Kruczej Gwardii było nadawane na cały świat przez tych samych video-rejestrujących serwitorów, których Kasta Wody używała do nadawania przemów Myen O’Resa i tak cały świat Lurid IX powrócił do macierzy Imperium w ciągu godziny.
Rajd na Kastorel-Novem (992-996.M41)
         Orkowe WAAAGH! Garaghaka najechało Sektor Kastorel-Novem w 951.41M szybko przejmując część z  tamtejszych światów. Podbite planety zmieniono w centrum produkcyjne, w którym wytwarzano wszelkie możliwe wymyślne orkowe maszyny wojenne. W 988.41M, WAAAGH! Garaghaka uderzyło na stolicę sektora – Forsarr, a w 992.41M w sektorze pojawiła się Krucza Gwardia by pomóc Imperialnym obrońcom. Kosmiczni Marines wyprowadzili atak na centrum produkcyjne orkowego WAAAGH! na świecie Kastrel-Novem. Oddziały Aastartes były dowodzone przez powszechnie poważanego Kapitana Cienia Korvydae, pod którego dowództwem znajdowały się wówczas 1, 5, 8 i 10 kompania Kruczej Gwardii. Sama 10 Kompania dostarczyła siedem pełnych oddziałów zwiadowców, którzy stanowili znaczną część wszystkich rekrutów Zakonu. Atak na Kastorel-Novem miał dwa ważne zadania – eliminację Wielkiego Mekaniaka Buzzgoba, który był głównym mekaniakiem dla całego WAAAGH! oraz zniszczenie zapasów paliwa i kompleksów rafinerii co pozwoliłoby na uziemienie całej orkowej machiny wojennej jak i przechyliłoby szale zwycięstwa na stronę Imperium. Kapelan Eitath dowodził atakiem na składy paliwa i rafinerie położone głęboko w orkowym terytorium. Jego siły napotkały niewielki opór i zdołały szybko podłożyć ładunki Melta wysadzając składy oraz rafinerie. Po wykonaniu zadania, Kapelan Eitath i jego oddział zostali ewakuowani. Kapitan Korvydae i reszta jego sił czekali na potwierdzenie lokalizacji Buzzgoba, które mieli przesłać im Zakonni Zwiadowcy, kiedy otrzymali informację o wielkich siłach Orków napierających na pozycje Gwardii Imperialnej. 181 Elysiański Oddział Desantowy został wysłany na Kastorel-Novem by zniszczyć częściowo wybudowanego Garganta i zabić tak wielu orków jak tylko było to możliwe, ale nie zdołał wytrzymać długo pod naporem Zielonoskórych. Korvydae nie zamierzał stać z boku i patrzeć jak Elysianie są mordowani. Od razu poprowadził swoje siły do ataku na kolumy Orków, które składały się z wojowników Klanu Goff Garaghaka. Atak Kruczej Gwardii okazał się wyjątkowo dewastujący i powstrzymał marsz Zielonoskórych wystarczająco długo, by zapewnić Elysianom czas do ewakuacji i zajęcia nowych pozycji obronnych. Jednak było to tylko tymczasowe rozwiązanie, ponieważ na dłuższą metę Orkowie tylko na krótki czas zatrzymali się by się przegrupować i sprowadzić wielkie Stompy, z których pomocą natarli na Elysian z pełną mocą. Korvydae ponownie rzucił siły Kruczej Gwardii przeciwko Orkom żeby zdobyć choć odrobinę więcej czasu dla Elysjan, ale hordy Rzeziblach, Mordodredów oraz kilka Megadredów odparły ich atak, w którym życie straciło wielu Astartes. W chaosie bitwy, Land Raider Prometheus Kapitana Cienia został zniszczony przez Megadreda, a sam Korvydae udowodnił, że potrzeba czegoś więcej, żeby go zabić i wyczołgał się z wraku maszyny. Kiedy siły Kruczej Gwardii zaczęły widocznie ustępować pola, Kapitan Korvydae wydał rozkaz do odwrotu. Nadlatujące Thunderhawki ostrzeliwały nacierających Orków i ewakuowały walczących Kosmicznych Marines z pola bitwy. Pozostający przy życiu Elysianie zdołali wycofać się na pokładach wciąż działających Valkyrii do odizolowanych baz i wycofali się z planety. W rozrachunku, ponad siedemdziesiąt Braci Bitwenych Kruczej Gwardii straciło życie i spośród ok. 2,400 żołnierzy z 181 Elysiańskiego Regimentu, którzy wylądowali na Kastorel-Novem przeżyło niespełna 400. Co gorsze, wycofując się, Elysianie nie zabrali ze sobą ponad 130 pojazdów latających, pozostawiając je dla Orków. Biorąc pod uwagę opór Orków z WAAAGH! Garaghaka, Krucza Gwardia wycofała się do stolicy sektora, Forsarr, ale w 996.41M planeta uległa Zielonoskórym najeźdźcom. Upadek Sektora Kastorel-Novem sprawił, że świat macierzysty Zakonu Kruczej Gwardii – Deliverence znalazł się na drodze bezpośredniego natarcia Orkowego WAAAGH!. Stając w obliczu inwazji na taką skalę, Mistrz Cieni Kruczej Gwardii wezwał wszystkie siły Zakonu do Ravenspire. Za swoją porażkę, Kapitan Korvydae odszedł odsłużyć dwa lata w szeregach Szwadronów Śmierci, co ma stanowić jego pokutę za porażkę w systemie Kastorel-Novem.
         13 Czarna Krucjata, Odzyskanie Kathur (999.M41)
         Kiedy Imperialny Świat Katedralny Kathur upadł pod naciskiem Plagi Niewiary w czasie 13 Czarnej Krucjaty, siły Kruczej Gwardii z 5 kompanii pod Dowodzeniem Kapitana Corvane Valara i Codiciera Zaurena Kale’a zostały wysłane by odzyskać go w imię Imperatora. Krążownik Uderzeniowy Drugi Cień sprawnie przetransportował Astartes żeby ci połączyli się z awangardą armii wyzwoleńczej na czas i wzięli udział w natarciu na planetarną stolicę, Solthane. To właśnie siły XIX Legionu doprowadziły do wcielenia Kathuru do Imperium w czasie Wielkiej Krucjaty i pomimo toczenia ciężkich walk w całym systemie Cadiańśkim, tak bezpośredni policzek w dumę i dziedzictwo Zakonu wymagał zemsty. Krążownik Drugi Cień został zestrzelony na orbicie planety, a 50 Braci Bitewnych z 5 Kompanii wraz z Kapitanami Corvanem i Codicierem Zaurenem, są dziś uważani za zabitych w czasie tej bitwy, która opóźniła nadejście Typhusa Heralda Nurgla i jego sił. Ostatecznie jednak misja okazała się sukcesem, ponieważ Demoniczny Książę Nurgla, znany niegdyś jako Sierżant Arlus został zabity, a Okręt Liniowy Typhusa, Terminus Est był w jej wyniku poważnie uszkodzony. W bitwie zginęło również dobrze ponad 100 Marines i Dreadnought Gwardii Śmierci, którzy zostali zabici połączone siły 88 Regimentu Cadiańskiego i Kruczej Gwardii. Czy ten kosztowny opór wpłynął na ostateczny wynik 13 Krucjaty, czy też nie nie miał na na nią żadnego wpływu pozostaje niepewne. Krucza Gwardia była bardzo usatysfakcjonowana stratami zadanymi siłom Chaosu i tym, że nie puścili płazem skazy na historii Zakonu.
         Bitwa o Ultramar (999.M41)
         Chociaż to właśnie Ultramarines stali na czele sił Imperium w Bitwie o Ultramar, kiedy Imperium zostało zaatakowane przez potężne siły ich demonicznych arcyprzeciwników, to wojownicy z Macragge nie byli w tej walce osamotnieni. Kapitan Cienia Aethon Shaan i pełny oddział najlepszych wojowników Zakonu, zostali wysłani by pochwycić renegadzkiego Kapitana Ardarica Vaanes’a. Walcząc u boku 4 Kompanii Ultramarines, wojownicy Kapitana Shaana okazali się być nieocenioną pomocą, przechylając szale bitwy na ich korzyść niezliczoną ilość razy. Jednym z najbardziej imponujących osiągnięć Kruczych Gwardzistów było zniszczenie przerażającej Czarnej Bazyliki. Była to Masywna, ruchoma forteca, z której siły Chaosu były w stanie wydobyć siłę ognia mogącą złamać obronę i ducha Lojalistów. Kapitan Shaan i jego wojownicy zinfiltrowali Czarną Bazylikę głęboko na terenie przeciwnika, przechodząc za linie umocnień oblężniczych i przemykając tuż pod nosem sił Chaosu. Niestrudzenie maszerowali prosto do ogromnej, ruchomej broni będącej jednocześnie chramem poświęconym Mrocznym Bóstwom. Synowie Coraxa przedostali się do najgłębszych części fortecy i w największym składzie amunicji, jaki znaleźli, podłożyli wszystkie ładunki wybuchowe, które ze sobą przynieśli, po czym pospiesznie skierowali się do wyjścia. Nie będąc w stanie wrócić do sił Imperium bez wykrycia, Kruczy Gwardziści oddalili się na kilkaset metrów i zdetonowali ładunki wybuchowe, niszcząc Czarną Bazylikę tym samym przetrącając kręgosłup natarcia Chaosu. Wykorzystując zamieszanie wywołane eksplozją, Ultramarines i reszta Kruczych Gwardzistów zdołali wykonać kontratak i zapewnić bezpieczny powrót swoim Braciom Bitewnym. Niedługo po zniszczeniu mobilnej fortecy przeciwnika, Krucza Gwardia dołączyła do Capitana Ventrisa i jego grupy uderzeniowej, w miarę jak przedzierali się w głąb Calth. W zapomnianym, starożytnym chramie, Ultramarines i Krucza Gwardia odnaleźli Tancerzy Ostrzy z Xiomogry i Żelaznych Wojowników pod dowództwem Kowala Wojny Honsou, który był autorem planu inwazji na system Ultramar. Wówczas to, dziesiątka Kruczych Gwardzistów Shaan’a rzuciła się wściekle do walki w chramie. Udało im się pokrzyżować plany Chaosu, a pochwycony wcześniej renegat Ardaric Vaanes zdołał odkupić swoje winy w walce przeciwko zdrajcom. Shaan towarzyszył również 2 i 4 Kompanii Ultramarines, kiedy te wykonały desant z pomocą plecaków odrzutowych na pole bitwy świata Talassar, by przyjść z pomocą Mistrzowi Zakonnemu Ultramarines, Marneusowi Calgarowi.  W wyniku tamtej bitwy siły Chaosu poniosły dotkliwą porażkę wraz ze stratą Demonicznego Lorda M’kara Po Trzykroć Narodzonego. Po zakończeniu działań w systemie, Kapitan Shaan wziął również udział w honorowej uroczystości pogrzebowej Ultramarines, którzy stracili życie w czasie Bitwy o Ultramar. W czasie obrzędów wywieszono również czarne flagi, po jednej dla każdego Kruczego Gwardzisty, który oddał swoje życie w obronie Ultramaru. Geno-ziarna renegatów, wliczając w to kapitana Vaanesa, zostały odzyskane i zwrócone Zakonowi wraz z powrotem Kapitana Shaana na Deliverence.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Demony Chaosu cz2



https://www.youtube.com/watch?v=Z2BtVJhGWU4



Historia

Świt Chaosu
Przez eony, galaktyka była świadkiem najazdów demonów i niezliczonych katastrof związanych z wyciekającą z Osnowy energią chaosu. Inkwizycja od samego początku swego istnienia zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństwa Spaczni, lecz postanowiła zataić tę informację przed obywatelami Imperium Ludzkości, gdyż sama świadomość o istnieniu tego fenomenu mogłaby być niebezpieczna. Jak wiadomo, taka wiedza ściąga słabe umysły w kierunku herezji, niczym trup przyciąga muchy ku swoim gnijącym zwłokom. Z tego powodu większość tekstów traktujących o pierwszych kontaktach ludzkości z demonicznymi istotami została zniszczona lub usunięta z zapisków imperialnych. O wydarzeniach, które wydarzyły się potem, można przeczytać tylko w zakazanych imperialnych tomach i heretyckich skryptach obcych ras, których przedstawiciele Ordo Hereticus nie zdążyli jeszcze zniszczyć. Jednakże nawet one zawierają opisany jedynie ułamek przypadków dotyczących anomalii Osnowy, jakie nawiedziły galaktykę w czterdziestym milenium.

Czas Stagnacji, M15-M25
Opracowanie technologii Napędu Osnowiańskiego i Standardowych Wzorców Konstrukcyjnych, a także pojawienie się pierwszych Nawigatorów wśród Imperium Człowieka, zwiastuje nadejście złotego wieku odkryć, w którym ludzkość opuszcza Terrę, by wyruszyć na podbój kosmosu i skolonizować dalekie systemy gwiezdne. Chociaż wiedza ludzi na temat kosmosu wciąż jest bardzo ograniczona, to wierzą oni, że jej poznanie jest absolutnie niezbędne do dalszego ich rozwoju i poszerzania swoich wpływów.  W tym okresie mieszkańcy Imperium obserwują wykładniczy wzrost liczby psioników w swojej populacji. Ciągłe postępy i odkrycia naukowe, wsparte potencjałem sztucznej inteligencji, regularnie poszerzają granice tego, co możliwe, dlatego okres ten nazywany jest także Erą Technologii.

Wielkie Przebudzenie, M25-M30
Upadek Imperium Człowieka rozpoczyna się wraz z nastaniem Epoki Zamętu. Burze Osnowy rozrywają galaktykę, otwierając drogę do Spaczni i odcinając od siebie ludzkie kolonie. Z powstających wyrw prowadzących do Wymiaru Chaosu, wylewają się armie demonów, które bezlitośnie pustoszą odizolowane Światy, siejąc mord i zniszczenie, gdzie tylko się pojawią. Mieszkańcy całych układów międzygwiezdnych są niewoleni i wykorzystywani przez Mrocznych Bogów i ich sługi do spełniania ich mrocznych zachcianek. Próbując się bronić, ludzkość sięga po najbardziej niszczycielskie technologie, zmieniając wiele z planet w napromieniowane pustkowia niezdatne do życia. W wyniku ciągłych walk i wszechobecnego chaosu wiele planet które przetrwały ataki, doznało regresu technologicznego, cofając się do czasów barbarzyńskich, a ich populacja została znacznie zredukowana.
     Pojawienie się Imperatora (ok. M30) - Tajemnicza postać znana galaktyce jako Imperator Ludzkości pojawia się na Terze i jednoczy wszystkie techno-barbarzyńskie plemiona na Ziemi pod jednym sztandarem. Wydarzenia te zwane są Wojnami unifikacyjnymi, a gdy dobiegają one końca, Imperator zwraca swoje myśli ku większej ambicji i przy pomocy inżynierii genetycznej tworzy Prymarchów Kosmicznych Marines. Mroczny bóg Tzeentch przewiduje, że pewnego dnia, doprowadzą oni do ostatecznej klęski Sił Chaosu, więc postanawia temu zapobiec. W wyniku intrygi Zmieniającego Ścieżki i rujnujących mocy osnowy, Kapsuły inkubacyjne Patriarchów zostają skradzione z tajnych laboratoriów w Himalajach i rozrzucone po całej galaktyce.
     Narodziny Slaanesha (ok. M30) - Dominująca w galaktyce cywilizacja Aeldari, zaślepiona swoją pychą, popada w dekadencję i dopuszcza się coraz bardziej deprawujących zachowań. W wyniku ich hedonizmu i ich amoralnych zachowań, z nadmiaru mrocznej energii rodzi się Slaanesh, Mroczny Książę będący nowym Bóstwem Chaosu. Swoim psionicznym krzykiem, towarzyszącym jego stworzeniu, rozdarł powłokę rzeczywistości i stworzył wyrwę pochłaniającą większość rasy Eldarów, zwaną powszechnie jako Oko Grozy.
     Zanik Burz(ok. M30) - Po narodzinach Slaanesha, panujące w całej galaktyce Burze Spaczni, zaczęły stopniowo ustępować i słabnąć, pozwalając na w miarę bezpieczne podróżowanie w Przestrzeni Kosmicznej.

Świt Imperium, M30-M33
Pojawia się nowy gracz. Siła, która pragnie zbudować ogromne Imperium władające całą galaktyką w dłuż i wszerz. Jednakże takie cele są sprzeczne z planami Bogów Chaosu, z których każdy pragnie władzy absolutnej tylko dla siebie.
     Stworzenie Astronomicanu (ok. M30) - Nadajnik mentalnej energii, wysyłający sygnał z Terry aż po kres Galaktyki, który obejmuje swym zasięgiem bezkresne odmęty Osnowy. Niewidoczny z kosmosu Astronomikan, kierowany przez umysł Imperatora, służy jako stały punkt orientacyjny dla nawigatorów, będący dla kosmicznych okrętów niczym Latarnia morska i umożliwia im bezpieczną podróż przez Osnowę. Dla Mrocznych Bogów jest on solą w oku, gdyż przynosi on niepożądany ład w wymiar Chaosu.
     Wielka Gra rozpoczyna się na nowo (ok. M30) - Pożywiając się duszami Eldarów, Mroczny Książę zdobywa niebywałą siłę i poszerza swoje wpływy. Reszta Bogów Chaosu nie mogąc zostać obojętna na jego działania, skupia całą swoją uwagę na Wielkiej Grze. Tymczasem Burze Osnowy maleją i słabną wraz z końcem Epoki Zamętu, umożliwiając zjednoczonym siłom Imperium Ludzkości i Marsa na rozpoczęcie Wielkiej Krucjaty, mającej na celu odzyskanie utraconych wcześniej światów. Wiele planet zostaje wyzwolone spod jarzma Chaosu przez kosmicznych Marines, a rozproszeni po galaktyce, zaginieni Prymarchowie ostatecznie się odnajdują. Imperium Człowieka oficjalnie staje się siłą, z którą należy się liczyć. Tymczasem Tzeentch wraz z Nurglem i Slaaneshem połączyli siły w walce z Khornem, lecz ten sojusz nie trwał długo. Krwawa furia Boga Wojny prowadzi go do zwycięstwa i skutkuje odzyskaniem Utraconych terytoriów wymiaru Chaosu.
     Herezja Horusa (ok. 005-014.M31) - Po odnalezieniu swoich synów Imperator wraca na Terrę, a dowodzenie Wielką Krucjatą pozostawia swoim Prymarchom. Każdy z nich dowodzi legionem Kosmicznych Marines stworzonym na swój obraz i podobieństwo. Imperium Ludzkości odnosi ciąg zwycięstw, a ich triumf niepokoi Mroczne Bóstwa, które zasiewają ziarno niezgody wśród Legionów Astartes. Udało im się przekabacić na swoją stronę Horusa z Legionu Wilków Luny, Mistrza wojny i najwspanialszego ze wszystkich prymarchów, który z kolei przeciągnął na stronę Sił Chaosu połowę swoich braci. Owi Prymarchowie i ich Legiony Zdradzieckich Marines ruszyli za Horusem ku potępieniu, by wspomóc Armie demonów i Bogów Chaosu w walce przeciwko Imperatorowi. Galaktyka pogrążyła się w największej znanej człowiekowi wojnie domowej, która została zapisana na kartach historii jako jeden z najgorszych czasów w dziejach ludzkości.
     Czystka na Omegath (998.M31-899.M32) - Tzeentch zsyła na Lorda Zmian imieniem Ix'thar'ganix, znanego także jako „Poskramiacz Losu”, wizję dziecka ze świata Omegath, które posiada potencjał do zostania wyrocznią. Większy demon pragnie mocy tego dziecka dla siebie i wykorzystuje swojej pokłady magii do otwarcia Szczeliny Osnowy na Omegath. Przez dwadzieścia dni i nocy podległe mu demoniczne legiony przemierzają planetę w poszukiwaniu chłopca. Przez cały ten czas ranią i mordują mieszkańców tego świata, siejąc strach i Szaleństwo wśród obywateli. W końcu Lordowi Zmian udaje im się odnaleźć młodą wyrocznię i zaabsorbować jego zdolność widzenia przyszłości.
     Żarłoczna Burza (161.M32) - Od niemal tysiąca lat kolonie górnicze na Ichtar IX były odcięte od reszty Imperium. Kiedy w 33 milenium szalejące po galaktyce Burze Osnowy ustają, po miliardach tamtejszych górników nie ma nawet śladu. Nic nie wskazuje, na to, aby za tą sprawą stały Legiony Demonów z armii Sił Chaosu.
     Cursus Alganar (Data Nieznana.M32) - Wśród piaszczystych pustkowi planety Tallarn, Gwardia Imperialna dokonuje niezwykłego odkrycia. Podczas wykopalisk wydobyli oni ogromny pierścień z czarnego kamienia, ozdobiony rzeźbami Eldarów. Niedługo potem, Aeldari ze Światostatku Biel-Tan, przybywają na planetę i nie znając zamiarów żołnierzy rozpoczynają walkę. W trakcie bitwy kamienny artefakt, przez starożytnych eldarów nazywany Czarnym Ślepiem, aktywuje się i zaczynają z niego wychodzić hordy demonicznych istot. Mając teraz wspólnego wroga, Astra Militarum i Eldarzy z Biel-Tan łączą siły i ostatecznie udaje im się odeprzeć siły Chaosu i ukryć Cursus Alganar głęboko pod piaskami planety.
     Grzech Chciwość (454.M33) - Przebiegły handlarz Apollyon Maestrich-Nova odkrył księżyc o ogromnym bogactwie naturalnym i dorobił się fortuny na przemyśle wydobywczym. Góry drogocennych ognistych kamieni jest obrabianych i sprzedawanych w pobliskim systemie gwiezdnym Reubic. Apollyon staje się obrzydliwie bogaty, lecz rosnąca chciwość sprawia, że nie może się nasycić swych pragnień i w desperacji zwraca się ku Slaaneshowi. Dopiero gdy jego monety doprowadzają do korupcji cały układ planetarny, zrozumiał on wielki plan Mrocznego Księcia. Podczas Zaćmienia słońca Reubii, przez Księżyc Apollyona, każdy podzielający pazerność handlarza, doznał nienaturalnego uczucia kanibalistycznego głodu, a ci, którzy mu ulegli, skazali swe dusze na wieczne potępienie w wymiarze demonów. Wieści o tym zdarzeniu dotarły w końcu do uszu Imperium Ludzkości, które wysłało tam Szarych Rycerzy, aby opanowali tamtejszą sytuację. Niestety, pomimo bezzwłocznej interwencji kosmicznych Marines, system Reubic popadł w anarchię i zepsucie wzmacniając tym domenę Slaanesha w wymiarze Chaosu.
     Pierwsza prawdziwa wojna na Veonid (882.M33) - Nikt nie pragnie walki i przelewu krwi bardziej niż demony Khorna. Dźwięki wystrzałów podczas testów zbrojeniowych ściągnęły na planetę Veonid spragnione bitwy demony wojny, a niedługo później, prototypowe bronie przeszły swój chrzest bojowy.
Pobudzenie, M34-M37
Gdy nastaje Era Apostazji, Imperium kolejny raz pogrąża się w wojnie domowej. Jest to czas fałszywych proroków i spisków przeciwko człowiekowi, czas wojny i anarchii, a ostatecznie czas wielkiej zarazy. Wraz z rozwojem tej epoki, Tzeentch oraz Nurgle zyskują na sile i stają się dominującymi graczami w Wielkiej Grze Mrocznych Bogów, wyprzedzając nawet Władcę Czaszek Khorna.

     Rozłam Kościoła (nieznana data .M34) - Gdy ówczesny Eklezjarchat wynosi wiarę w Imperatora Ludzkości do poziomu dominującej  religii, Imperium zaczynają nękać coraz liczniejsze kulty i odłamy religijne. Zarówno poprzez szerzenie plotek i kłamstw, jak i prawd i faktów, powstaje ponad sto tysięcy ugrupowań religijnych, które trawią Kościół państwowy od środka.
     Gwiazdy Spaczni (666.M34) - Po tym, jak Potężna Burza Osnowy wydostaje się z Oka Grozy, w całej galaktyce zaczynają występować anomalie zwane Gwiazdami Spaczni, których nienaturalnie pole grawitacyjne ściąga w objęcia chaosu statki kosmiczne, a nawet niewielkie planety.
     Zagłada Menimshemash (867.M35) - Demony Tzeentcha nękają Eldarów na uchodźczej planecie Menimshemash, wkraczając nań poprzez Świat Duchów. Jest to psychoaktywna sieć łącząca wszystkie uchodźcze światy Eldarów, zamieszkała przez dusze Aeldari, zmarłych w ciągu ostatnich 5 tysięcy lat ziemskich. Tam, gdzie wymiar Chaosu przenika się ze Światem Duchów, z jego głębin wynurzają się macki spaczonej energii wyrzucające hordy demonów. Menimshemash płonie ogniem zmian, dokonując dzieła zniszczenia, zgodnie z wielkim planem Zmieniającego Ścieżki.
     Upadek Fortecy (977.M35) - Podczas podróży przez Osnowę Okrętu Wojennego Ultramarines Excelsior, dochodzi do uszkodzenia Pola Gellera, które tłumiło zgubny wpływ Spaczni i utrzymywało przestrzeń rzeczywistą wewnątrz statku. Mroczne siły Wymiaru Chaosu przenikają przez kadłub okrętu-fortecy, a jego wnętrze zostaje zalane niezliczoną ilością demonów, dokonujących rzezi na załogantach. Od tego momentu wszelki słuch po Excelsiorze zaginął i uważa się, że nigdy nie opuścił on Osnowy.
     Pandemiczny Deszcz (565.M36) - Podczas wielkiej suszy na planecie Gaero Alphus, zamieszkujące ją plemiona, zmuszone były wybić populację zwierząt, by powstrzymać panujący głód. W akcie desperacji, mieszkańcy świata zwracają się do siły wyższej, z prośbą o boską Interwencję. Próbowali opanować sytuację nawet poprzez składanie ofiar z ludzi, ale wszelkie sposoby okazują się nieskuteczne. Nie wiedzieli jednak, że z głębin Osnowy, Dziadek Nurgle i jego dzieci uważnie wysłuchiwali ich wołania o pomoc. Zesłali na pustynny świat zbawienny deszcz, ale wraz z mijającymi dniami, ulewa tylko przybierała na sile, zmieniając suche, piaszczyste pustkowia w morza i jeziora, a jałowe pola uprawne w gnijącą zupę. Dzięki panującej wilgoci i błogosławieństwu Władcy Rozkładu całą planetę obejmuje zepsucie i choroba. Ósmego dnia, burze ustępują, a Epidemius, Karbowy Nurgla, pokazuje swoje obślizgłe oblicze, aby skatalogować skutki panującej Katastrofy. Wtem przybywają Legiony Plagi, aby dobić wszystko czego nie zniszczyła zaraza. Ziemski tydzień później, Gaero Alphus znika całkowicie z Imperialnych Kronik. Wielki nieczysty Rotigus, zwany także Ojcem Burzy, prowadzi armię demonów Nurgla, poprzez pobliskie układy słoneczne, dzieląc się z ich mieszkańcami błogosławieństwem swego Pana.
     Pożeracz Dusz(989.M36) - Spaczone energie z Osnowy przenikają do świata rzeczywistego i rosną w siłę, aby przynajmniej częściowo zagłuszać sygnał Astronomikanu. Tymczasem Strażnicy Imperatora, Adeptus Custodes żądają, aby dzienna liczba Psioników, poświęcana na działanie nadajnika, wzrosła czterokrotnie. Wraz z eskalacją liczby ofiar, Światło Imperatora znów dochodzi do wszystkich zakątków Galaktyki, umożliwia bezpieczną podróż przez osnowę, ale jakim kosztem.
     Furia Gwiazdy Spaczni (010.M37) - Gigantyczna czerwona gwiazda w sercu systemu Beta Maxil przekształciła się w Supernową skażoną przez moc Osnowy. Podczas przemiany, wybuch spaczonej energii objął pobliskie układy solarne, powodując liczne mutacje, opętania przez demony oraz ogromne zniszczenia na niezliczonych światach. Służby Imperium mobilizują wszystkie dostępne siły i zasoby w odległości pięćdziesięciu lat świetlnych od miejsca katastrofy, by zażegnać panujący kryzys i powstrzymać szerzące się walki. Ostatecznie skutki kataklizmu udaje się opanować, ale kosztem miliardów ludzkich istnień.
     Zgliszcza Phalan 10 (772.M37) - Przemysłowy świat Phalan 10 od miesięcy jest bombardowany z orbity przez Terrańskie siły zbrojne, z rozkazu opętanego przez demona Admirała Kotha. Po doprowadzeniu planety do ruiny i eksterminacji wszelkiego życia Phalan 10 przejmują Legiony Tzeencha, Mrocznego Boga Zmian.

niedziela, 24 listopada 2019

Krucjata w Zatoce Damoklesa cz2



https://youtu.be/INKBZj2fHyA


Kampania Dal’yth
         Bitwa o Pra’yen
            Po 5 miesięcznej podróży przez Otchłań Damoklesa, Flota Imperialnej Krucjaty pojawiła się w Systemie Dal’yth w Podsektorze Kendral. Najbardziej zewnętrznie położona planeta systemu, Pra’yen, była chroniona przez stację orbitalną Tau i była ewidentnie przygotowana do odparcia natarcia jako pierwsza część warstwowej obrony systemu. Podejście admirałów floty Imperium okazało się nieroztropne, ponieważ ta stacja Tau była o wiele bardziej niebezpieczna niż podobne struktury obronne Xenos napotkane we wcześniejszych Systemach. Ta konstrukcja orbitalna była wyposażona w wiele ciężkich Dział Szynowych, których pierwsza salwa unieruchomiła okręt Honor Damlass. Flota Krucjaty złamała szyk w chwili gdy 11 Okrętów Tau wyłoniło się zza cienia Pra’yen. Okręty Eskorty Imperium zaatakowały stację orbitalną podczas gdy główne siły floty zmierzały w stronę statków Xenos. Flota Tau skoncentrowała ostrzał torpedowy na Regencie Lakshimbai, Lekkim Krążowniku klasy „Nieulękły”, który heroicznie opierał się ostrzałowi, dopóki nieszczęśliwy strzał nie spowodował masywnego rozłamu kadłuba, który wywołał przeciążenie rdzeni napędu plazmowego, co doprowadziło do całkowitego zniszczenia okrętu wraz z załogą. Stopniowo nadciągająca flota Imperium powoli zdobywała przewagę, a sami Tau tym razem kontynuowali walkę, pomimo ponoszenia ogromnych strat.
            W tym samym czasie okręty Imperialnej Eskorty zbliżały się coraz bliżej Stacji Orbitalnej, kiedy Xenos odsłonili ostatni element przygotowanej pułapki. Pojawiając się w zasadzie znikąd i nagle uruchamiając swoje systemy, Sfera Wojenna Krootów kierowała się prosto na Imperialne transportowce piechoty. Flotylla transportowa nie miała innego wyjścia niż rozproszyć się. Wielka machina wojenna Krootów była powolna, a jej broń miała krótki zasięg, ale sama jej wielkość wydawała się wystarczająca by zniszczyć wszystkie siły naziemne Krucjaty. Na ratunek transportowcom przybył flagowiec Admirała Jallaquesa, Ostrze Grozy, Okręt Liniowy Klasy „Zemsta”. Odłączając się od reszty loty Imperialnej i zostawiając im dokończenie dzieła zniszczenia na statkach Tau, admirał zawrócił swój okręt, kierując się na pomoc Eskorcie, kiedy pojawiła się Sfera Wojenna Krootów. Przyspieszając do maksimum, wielki okręt gwiezdny przechwycił powolną bryłę i przeciął jej drogę. Od pierwszej wymiany ognia, wiadomym było, że to Ostrze Grozy posiada większą siłę rażenia, a szybkie salwy jego lanc rozrywały Sferę na metaliczne strzępy. Chociaż ostatecznie zwycięstwo leżało po stronie Imperium, to było one Pyrrusowe. Zniszczenie Sfery Krootów, okrętów Tau i stacji orbitalnej, odbyło się to kosztem 4 Okrętów Liniowych i 14 statków Eskorty Imperium oraz poważnym uszkodzeniem reszty. Zasadzka Tau nie powiodła się, choć niewiele do tego brakowało, co sprawiło, że kombatanci Imperialnej Floty nabrali nieco respektu do sztuki wojennej tej sprytnej rasy.
            Bitwa o Dal’yth Prime
            Chociaż niektórzy członkowie Rady Dowódczej Krucjaty opowiadali się za zawróceniem do przestrzeni Imperium, to wizja złupienia dużego świata Tau okazała się zbyt kusząca. Dal’yth Prime było chronione przez trzy stacje orbitalne i po ostatniej bitwie podchodzono do nich znacznie ostrożniej. Żadna nie okazała się być jednak tak ciężko uzbrojona jak na Pra’yen i wszystkie zostały zniszczone z łatwością przez okręty Krucjaty. Spodziewając się przybycia floty Tau w każdej chwili, bardzo szybko wydano rozkaz do desantu na powierzchnię planety. Na miejsce lądowania zostało wybrane wschodnie wybrzeże największego kontynentu Dal’yth. Chronione przez góry od północy i morze od wschodu, miejsce wydawało się wręcz idealne. Po krótkim marszu na południowy - zachód siły naziemne Krucjaty osiągnęły pierwsze większe miasto Xenos z pasma kilku dużych osiedli położonych wzdłuż wybrzeża.
            Imperialny desant został zaatakowany przez dużą ilość sił powietrznych Tau, ale po odtrąceniu ataku, siły Imperium wylądowały na powierzchni. Pełna siła Krucjaty w końcu rozpoczęła inwazję. Lokalna sieć dróg była świetna, dzięki czemu kolumny pancerne Imperium nacierały szybko w stronę najbliższego miasta, Gel’bryn, chcąc osiągnąć je zanim obcy zdążą przygotować linie obrony. Ciężkozbrojne Tytany i dywizje pancerne zmierzały na czele sił lądowych, niczym śmiercionośny grot Krucjaty. W miarę zbliżania się do miasta pociski wystrzeliwane z okolicznych lasów i wzgórz zaczęły powodować dotkliwe straty w szeregach dywizji pancernych Gwardii. Część jednostek skierowano do odepchnięcia sił zaczepnych Tau, ale te zostały zaatakowane przez oddziały Xenos wyposażone w plecaki odrzutowe i stroje maskujące. Stopniowo, spójność nacierających sił Imperium malała i była na skraju załamania w chwili dotarcia do przedmieść Gel’bryn. Kiedy ofensywa osiągnęła granice osiedli miała już 3 osobne główne linie natarcia. Jedna z nich była utworzona przez Tytany z Legio Thanataris, które były odpierane przez niszczyciele rakietowe Manta, te same pojazdy, które były wcześniej wystrzeliwane z okrętów wojennych Tau. Druga szpica natarcia była zdominowana przez weteranów lekkiej piechoty z Regimentu Rakashańskich Karabinierów Imperialnej Gwardii, którzy inteligentnie używali osłon terenowych i unikali niepotrzebnych strat. Naprzeciwko nim zostały wysłane jednostki Krootów, które przemykały po dachach Gel’bryn i czaiły się w niemal każdym budynku miasta. Trzecia grupa uderzeniowa składała się z kontyngentu Kosmicznych Marines z Zakonów Żelaznych Dłoni, Ultramarines i Kos Imperatora. Ich zaś Tau próbowali powstrzymać oddziałami swoich najlepszych żołnierzy, super ciężką piechotą Kasty Ognia w strojach bojowych. Wyważone w czasie kontrataki Tau powstrzymały impet Imperialnego natarcia i ustabilizowały linię frontu na brzegu szerokiej rzeki ok. 20 mil na północ od centrum Gel’bryn.
           
Operacja Hydra
            Po zatrzymaniu natarcia, siły Imperium dowodzone w tej operacji przez Generała Wendalla Gauge z Imperialnej Gwardii musiały się okopać, żeby uniknąć morderczego ognia z pozycji Tau. Xenos posiadali technologię, która czyniła z nich śmiertelnie skuteczną siłę w czasie walk w nocy, co wykorzystywali niemal cały czas, zbliżając się o zmroku na bliskie odległości, otwierali ogień i wycofywali się o świcie. Patrole Kosmicznych Marines z ich genetycznie ulepszonymi zmysłami poradziły sobie jednak i z tym problemem, ale straty sił Imperium wciąż narastały. Armia Krucjaty utknęła na powierzchni w chwili gdy Imperialni Dowódcy w każdej chwili spodziewali się nadejścia floty Tau. Imperialne okręty były ciężko uszkodzone i ledwo mogły osłaniać transportowce, nie mówiąc o wsparciu z powietrza dla sił na powierzchni. W miarę jak oblężenie się przeciągało, coraz więcej Tau napływało na front z innych części świata, co utrudniało i tak niełatwe już zadanie.
            Generał Gauge doszedł do wniosku, że Krucjata musiała natknąć się na jeden z najważniejszych ośrodków populacyjnych Tau w ich Dominium oraz, że jego środki mogą być niewystarczające do wykonania podjętego zadania. Kiedy Krucjata opuszczała porty Imperium, obiecano, że tuż za nimi poleci cała armada wsparcia, a jak do tej pory nie pojawił się ani jeden okręt. Inkwizytor Grand z Ordo Xenos był przekonany, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji była ewakuacja sił naziemnych i przeprowadzenie Exterminatusu na tym świecie, bowiem Tau byli w jego przekonaniu rasą zbyt niebezpieczną, by pozwolić jej istnieć. Dowódcy Imperium postrzegali jednak Tau jako honorowych przeciwników i pomysł inkwizytora spotkał się z widocznym sprzeciwem ze strony innych oficerów, zwłaszcza Kapitanów Zakonów Astartes. Podczas gdy Rada Dowódcza Krucjaty była sparaliżowana przez tę wewnętrzną debatę, Generał Gauge podjął działanie. Połączył Regimenty z Brimlock z pozostałymi Tytaniami i poprowadził uderzenie przez rzekę na prawą flankę przeciwnika w próbie odcięcia głównych sił obrońców i otoczenia ich nad brzegiem morza. W czasie tej operacji artyleria dewastowała pozycje Tau, a Imperialne siły powietrzne atakowały lotniska Xenos, co było niezwykle kosztowne dla pilotów, ale odciągnęło uwagę obrońców od właściwego natarcia na linii frontu. Imperialny atak osiągnął ich najważniejszy cel – miasto, z którego przebiegał most przez rzekę w stronę Gel’bryn.  Żołnierze pod wodzą Generała Gauge dokonali tego w kilka godzin od początku ofensywy i całkowicie zaskoczyli dowództwo Tau. W miarę jak natarcie postępowało, Xenos wyprowadzili kontratak z użyciem niesamowicie mobilnych jednostek zrzucanych na pole walki z wszechobecnych niszczycieli rakietowych Manta. Przez resztę dnia walki kontynuowano na przedmieściach, zaledwie 5 mil od wybrzeża i od całkowitego uwięzienia dziesiątek tysięcy Tau pomiędzy miastem, a wybrzeżem. Przez noc, siły Tau wycofały się z walki i zmierzyły do nowych linii obrony położonych za miastem Gel’bryn. Nad ranem, Tau zniknęli z miasta, a pozostali tam tylko poszukujący łupu Krooci. Wykorzystując sytuację, siły Imperium zajęły położony na obrzeżach Gel’bryn port kosmiczny.
            Zajęcie kosmicznego portu i dystans na jaki wycofali się obrońcy Tau stworzyły świetne warunki do ewakuacji Imperialnych sił z powierzchni Dal’yth Prime i Generał Gauge zdecydował się tak postąpić. Opór Inkwizycji i Adeptus Astartes przed odwrotem zmalał dopiero po otrzymaniu astropatycznego przekazu najwyższego priorytetu od Inkwizytora Kryptmana w póznym roku 745.M41. Przekaz zawierał rozkaz powrotu całych sił Krucjaty na Brimlock tak szybko jak to tylko możliwe. Tau zdawali sobie sprawę, że wejście w drogę Imperialnemu odwrotowi byłoby wysoce nierozważne i wysłali adwersarzy pod flagą pertraktacji pokojowych, które zostały przyjęte i uhonorowane przez obie strony. Pierwsze ziarna rozmów między Imperium i Dominium Tau zostały zasiane i chociaż tymczasowo zawieszono działania wojenne, to pokojowa egzystencja obu mocarstw nie wchodziła w rachubę, zwłaszcza po tak krwawym konflikcie.
            W wyniku Krucjaty w Otchłani Damoklesa Imperium zdało sobie sprawę z technologii  i umiejętności walki Tau, a młode Dominium odkryło prawdziwą, przerażającą naturę galaktyki, która, jak do tej pory wierzyli była gotowa do przyjęcia Większego Dobra. Wiadomość od Inkwizytora Kryptmana poinformowała dowództwo Krucjaty o pierwszych atakach Tyranidów na światy Imperium co stłumiło nadzieję Dowództwa Segmentum Ultima na szybki podbój planet Xenos. Być może Tau udałoby się zatrzymać Krucjatę na Dal’yth Prime i kontynuować walkę z jej siłami, ale jako rasa dyplomatów spostrzegli więcej pozytywów w otwartym dialogu z Imperium niż w kontynuowaniu rozlewu krwi. Siły Krucjaty mogły nieatakowane wycofać się z powierzchni planety i z powrotem do przestrzeni Imperium pozwalając tym samym Kaście Ognia odzyskać te światy Septy, które zostały stracone w czasie ofensywy Ludzi na początku konfliktu.

Fabius Bile cz3



https://youtu.be/QbmE-bmyODk


Bile na Baal
“Dlaczego się opierasz? Poczujesz się o wiele lepiej, kiedy już skończę.”
~ Fabius Bile

            Chwiejąc się na granicy zatracenia po niemal katastrofalnej wojnie domowej w Zakonie Krwawych Aniołów na Świecie Świątynnym Sabien, los Synów Sanguiniusa zaczął zależeć od ich bratnich Zakonów Sukcesorskich. Lord Komandor Dante wezwał wszystkie Zakony powstałe z krwi Sanguiniusa na wielke zgromadzenie na Baal. Ojczysty Układ IX Legionu stanął przed zagrożeniem totalnego zniszczenia: z jednej strony w drodze na Baal była już Flota Rój Tyranidów, z drugiej - Siły Chaosu.
            Podczas gdy Dante przemawiał i aktywnie uczestniczył w wielkim konklawe, Apothecaria pracowały nad radykalną, nową procedurą szybszego uzupełniania szeregów Krwawych Aniołów. Procedura miała być zastępstwem dla starej, zaginionej wiedzy odnośnie sztuki replikacji - klonowania. Przywódcą całej grupy mianowano Dowódcę Konsyliarzy z Apothecae Majoris Krwawych Aniołów - Caecusa. Jego zaniepokojenie szybko topniejącymi szeregami Astartes w Zakonie i strach o utratę zdolności bojowej sprawiły, że wziął udział w licznych, bezowocnych eksperymentach, których ostatecznie kontynuacji zakazano. Celem jego eksperymentów było opracowanie metody na bezpieczne sklonowanie Kosmicznych Marines, co miało wyeliminować konieczność długiego wychowywania nowych pokoleń Astartes. Caecus nie miał jednak zamiaru usłuchać nawet samego Mistrza Zakonu i w tajemnicy kontynuował swoją pracę, jednak tym razem wspierał go sam Fabius Bile.
            Bile trafił na Baal pod maską dobrze znanego Magosa Biologis z Adeptus Mechanicus, Harana Serpensa. Caecus miał nadzieję, że ów “Magos” pomoże mu w opracowaniu metody bezpiecznego klonowania Kosmicznych Marines, jednak zamiast tego, jedynymi stworzeniami, które udało im się stworzyć, były potwory i mutanty, Diabły Krwi ogarnięte szaleństwem Czerwonego Pragnienia. Te kreatury były demonicznym odzwierciedleniem Krwawych Aniołów, jednak już na pierwszy rzut oka można było przyznać, że były całkowicie pozbawione człowieczeństwa. Mutacje, które dotknęły samego genoziarna Krwawych Aniołów zostały uwydatnione przez machinacje i technologiczną herezję Chaosu Fabiusa Bile’a, a wraz z każdą kroplą krwi którą jego potwory konsumowały, ich pragnienie rosło. Mutanty wyrwały się z laboratorium Caecusa i rozpoczęły szaleńczą rzeź w świętych komnatach Fortecy Klasztornej Zakonu. W czasie ich ataku, Bile zdołał wykraść fiolkę, którą Caecus niósł ze sobą od Kaplicy Czerwonego Graala - fiolka zawierała zmieszaną krew Sanguińskich Kapłanów, gromadzoną od dziesięciu tysięcy lat oraz krew samego Prymarchy IX Legionu.
            W czasie rzezi Diabłów Krwi, małej grupie morderczych mutantów udało się przedrzeć do świętej Kaplicy Krwawych Aniołów. Widząc co się dzieje, Brat Corbulo udał się w pościg za bestiami. Doskonale wiedział, czego tam szukały. Nie czekając na powrót swoich Braci, rzucił się do szarży, chcąc choć na chwilę powstrzymać te ucieleśnienia zepsucia. Potwory chciały go najwyraźniej otoczyć, ale Kapłan nie dał im szansy i wbiegł w ich kolumnę z Niebiańskim Kłem, swoim własnym Mieczem Łańcuchowym. Największy z Diabłów, potwór rozmiarów Marine w Pancerzu Terminatora rzucił się w kierunku swojego celu - Czerwonego Graala i cennej krwi Prymarchy, którą ten zawierał. Diabeł chwycił święty relikt i przechylił jego zawartość do swoich otwartych ust, osuszając naczynie. Teraz, gdy bestia posmakowała krwi Prymarchy, zapragnęła jej więcej. W wyniku profanacji, Bile osiągnął swój kolejny cel. Na Baal nie pozostało mu już nic więcej do zrobienia: uciekł, zabierając ze sobą cenny łup w postaci życiodajnej krwi Sanguiniusa. Jego eksperymenty mogły posunąć się o krok naprzód.

Czarna Fala
           
            Kiedy tylko Krwawym Aniołom udało się ostatecznie zabezpieczyć swój dom po ataku mutantów Bile’a, Lord Komandor Dante wyznaczył Sierżanta Rafena do szczególnej misji: miał on odzyskać fiolkę zawierającą krew Prymarchy. Rafen miał odzyskać najcenniejszy artefakt Krwawych Aniołów i raz na zawsze pozbyć się tego, kto zamierzał użyć jej do swoich własnych, mrocznych celów. Rafen daremnie starał się podążyć śladami Bile’a - tropy Władcy Klonów kończyły się w próżni kosmosu. Dzięki pomocy Sierżanta Noxxa z Zakonu Rozdzieraczy Ciał, oficerowie byli w stanie połączyć swoje oddziały i podwoić szanse na wytropienie Bile’a. Ostatecznie, odkryte ślady sugerowały, iż odpowiedzią na dręczące Noxxa i Rafena pytania może być słynny Magos Adeptus Mechanicus, Matthun Zellik, który w przeszłości miał już z nim doczynienia. Połączone siły Kosmicznych Marines zaatakowały okręt Archeohort, starożytny i niezwykle nietypowy okręt wyrobiskowy, którego załoga składała się wyłącznie z Serwitorów i Skitariich.
            Rafen i Noxx byli w stanie objąć przewagę nad świtą Zellika i dostać się do komnaty z trofeami Magosa. Astartes zdołali zmusić go do posłuszeństwa, gdy tylko pierwsze, cenne eksponaty zgromadzone na przestrzeni wielu lat jego ciężkiej pracy zaczęły z trzaskiem rozbijać się o posadzkę komnaty. Dzięki przejęciu kontroli nad okrętem, Marines byli w stanie bezpiecznie zbliżyć się do świata Dynikas V, planety zlokalizowanej w regionie Gwiazd Ghoula, gdzie Magos Zellik miał spotkać się z “Magosem Serpensem.” Ten nietypowy świat padł ofiarą ataku odnogi Tyranidzkiej Floty-Roju, ale z jakichś niewyjaśnionych przyczyn oceany tej planety zostały nieskalane. Wewnątrz słonych wód zniszczonej planety ukrywały się teraz odpowiednio przystosowane do nowego środowiska nowe, Tyranidzkie organizmy. Były one teraz całkowicie dzikie - żaden Umysł Roju nie kontrolował ich działań. Dzięki pochwyconemu Zoanthropowi (Tyranidzkiej bestii obdarzonej psionicznym umysłem), Bile zmodyfikował feromony produkowane przez te stworzenia tak, by Tyranidzi omijali jego główną siedzibę na tej planecie szerokim łukiem.
            Poświęcając okręt Magosa Zellika, Sierżant Rafen, Noxx i ich ludzie dokonali śmiałego desantu na planetę przy pomocy głębokiego zanurzenia statku w atmosferze. Ich misja wkrótce stała się bardziej skomplikowana - Kosmiczni Marines byli zmuszeni do walki z wielkimi Tyranidami, które swego czasu rywalizowały z samymi Lodowymi Krakenami z Fenrisa. W czasie morskiego starcia między Astartes a tymi bestiami, Rafen został odseparowany od reszty swoich ludzi. Zdołał wydostać się z morskich otchłani na powierzchnię, gdzie został schwytany przez zmutowanych niewolników Bile’a i sprowadzony przed jego oblicze. Rafen stał się kolejnym królikiem doświadczalnym Władcy Klonów. Szalony naukowiec zaimplantował w jego ciele dziwnego pasożyta, który zmuszał go do posłuszeństwa Bile’owi.

Projekt Imperatora
“Mroczni Bogowie i ich niewolnicy nie mają mi nic do zaoferowania, ale ja mam im do zaoferowania naprawdę wiele.”
~ Fabius Bile

            Władca Klonów coraz bardziej skupiał się na swojej wielkiej intrydze: zamierzał wykorzystać czystą krew Sanguiniusa do uzyskania kompletnego kodu genetycznego Imperatora Ludzkości, chcąc sklonować najpotężniejszego psionika w galaktyce - robiąc to oczywiście w taki sposób, by klon był posłuszny jego woli. Przez tysiące lat Bile kolekcjonował części ciał i genetyczny materiał schwytanych i zabitych Kosmicznych Marines, dzięki czemu jego praca mogła posuwać się naprzód, ku jego ostatecznemu celowi - doprowadzenia ludzi do doskonałości. Krew Sanguiniusa, nosząca w sobie czystszą esencję kodu genetycznego Imperatora niż materiał genetyczny wyrwany z genoziarna niezliczonych Astartes, była ogromnym krokiem naprzód. Choć Rafen był ciężko ranny i osłabiony po swojej ostatniej misji, zdołał on przeciwstawić się woli zaimplantowanego w nim pasożyta i zaatakować Bile’a. W jednej chwili Marine rzucił się w jego kierunku i zatopił zęby w jego gardle, rozrywając je i wykrwawiając go na śmierć.
            To, czego Rafen nie mógł wiedzieć, to to, że Bile faktycznie przetrwał jego atak. Tuż po rzekomym zamordowaniu Bile’a, Rafen został zabrany na dziwaczną arenę, gdzie był zmuszony do ścigania się z mutantami i innymi schwytanymi przez Władcę Klonów Astartes. W czasie turnieju, Rafen dostrzegł Bile’a siedzącego na widowni, który ku jego przerażeniu - wciąż żył. Biegnąc przed siebie, Rafen dojrzał także Tarikusa, zaginionego Kosmicznego Marine z Zakonu Orłów Zguby. Astartes porozumieli się ze sobą i szybko opracowali plan wzniecenia powstania przeciwko Władcy Klonów. W tym samym czasie, Sierżant Noxx i Marines pod jego dowodzeniem zdołali przedrzeć się pod kompleks badawczy Bile’a. W czasie wynikłej walki, Brat Ceris, Bibliotekarz z oddziału Rafena, psioniczne skontaktował się ze swoim dowódcą i ubłagał go, by ten skonfrontował się z dziwnym odczytem Osnowy w siedzibie Władcy Klonów. Mógł to być portal, którym naukowiec mógł planować uciec w czasie ataku Kosmicznych Marines. Ów dziwny odczyt okazał się jednak być pochwyconym przez Bile’a Zoanthropem. Nie zastanawiając się nad tym zbyt długo, Rafen skrócił cierpienia bestii.
            W czasie wznieconego powstania i ataku Kosmicznych Marines z zewnątrz, Fabius Bile zginął przynajmniej cztery razy. Prawda na ten temat wyszła jednak na jaw dopiero, gdy Rafen i garstka jego sojuszników spotkała dwa klony Bile’a w jednym miejscu; najwidoczniej prawdziwego Fabiusa Bile’a nawet tam nie było. Choć ich misja zdawała się tracić sens z minuty na minutę, jeden z klonów Bile’a faktycznie zdawał się mieć przy sobie zabezpieczoną fiolkę z krwią Sanguiniusa. Gdy Rafen zmagał się z ostatnim z klonów Bile’a, zdołał wyrwać mu fiolkę z krwią Prymarchy i wprowadzić jej zawartość do własnego ciała, czerpiąc z niej ogromną siłę i moc. Bile powiedział Rafenowi, iż w istocie nie potrzebował on już dłużej Krwi Prymarchy, jako że jego wszelkie badania w tym zakresie zostały już ukończone: Bile zdołał poznać jej genetyczne tajemnice. Misja Kosmicznych Marines została zakończona. Astartes teleportowali sięz Dykinas V, gdy tylko Tyranidzi zaczęli oblegać kompleks forteczny Bile’a.
            Po tych wydarzeniach “prawdziwy” Bile okazał się być cały i zdrowy. W czasie misji Rafena prowadził swoje badania na Eldarskim Starym Świecie. Jego wiedza o DNA Imperatora została mu przekazana przed upadkiem jego kompleksu na Dykinas V, jednak jego projekt sklonowania Mistrza Ludzkości został opóźniony. Demoniczny Książe Malfallax zaoferował mu sojusz w kwestii wywarcia zemsty na Krwawych Aniołach, choć obecnie nie wiadomo, czy Bile przyjął jego ofertę.

Primaris Praprzodka

            Fabius Bile dowiedział się o istnieniu Kosmicznych Marines Primaris już po powstaniu Wielkiego Ryftu, w czasie, gdy przebywał on na świecie Agrathane Excellia. To tam doświadczył on inwazji Kosmicznych Marines Primaris i był naocznym świadkiem przeprowadzania przez nich jednej z operacji Krucjaty Indomitus. Atakując z nieba, siła uderzeniowa z nowo powstałego Zakonu Nemesors zdobyła ufortyfikowany bastion Czarnego Legionu w zaledwie jedną solarną godzinę. Będąc pod wrażeniem genetycznego kunsztu Belisariusa Cawla, Bile popadł w nową obsesję: koniecznie chciał on porwać i przeprowadzić sekcję na jednym z tych niezwykłych wojowników. Jego nowym marzeniem stało się nasycenie ciała i duszy jednego z nich energią Chaosu, tak, by mógł on wyhodować swoją własną, zepsutą wersję Kosmicznych Marines Primaris.

Klon Feniksa

            W pewnym momencie M41, Bile ostatecznie odniósł sukces w swoich wieloletnich próbach idealnego sklonowania Prymarchów. Tym razem skupił się jednak na jego własnym genetycznym ojcu - Fulgrimie. Najnowsza, stworzona przez niego wersja Fulgrima, niepodobnie byłym próbom odtworzenia ciała jego własnego Prymarchy, była jego dokładną kopią. Była ona tak idealna, iż nie dało się jej odróżnić od oryginału niespaczonego przez wpływy Slaanesha. To, dlaczego ten jeden klon pozostał nieskalany mocą Chaosu było tajemnicą nawet dla Bile’a.
            Podobnie jak miało to miejsce w przypadku oryginalnych Prymarchów, nowa inkarnacja Fulgrima dorosła w mgnieniu oka, a jako iż Imperator obdarzył swoich synów pamięcią genetyczną, Fulgrim stworzony w laboratorium Bile’a pamiętał wydarzenia z okresu Wielkiej Krucjaty i Herezji Horusa.
            Ta wersja Fulgrima wyrażała ogromny żal za własne poczynania sprzed dziesięciu tysięcy lat, w tym zwrócenie siebie i całego III Legionu w kierunku Chaosu. Fulgrim poprzysiągł, że nigdy nie będzie on w stanie odpokutować za wszystkie swoje grzechy, w tym za zamordowanie Ferrusa Manusa i zdradę Imperatora. Jednak nim klon Fulgrima mógł podjąć jakąkolwiek ważną decyzję, Bile zdradził go i oddał w ręce Trazyna Nieskończonego. Zmartwychwstały Prymarcha stał się częścią kolekcji ważnych, historycznych postaci Lorda Nekronów na jego Grobowym Świecie Solemnace. Bile bał się, że pomimo zapewnień klona Fulgrima co do jego czystych intencji, koniec końców mógł on popełnić te same błędy, co oryginał - był on tak idealną kopią prawdziwego Fulgrima, iż można go było uznać za dokładnie tę samą istotę.

Wygląd

            Fabius Bile nosi swoje białe niczym śnieg włosy związane w długi kucyk, przez który jego wychudzona, przypominająca ludzką czaszkę twarz wydaje się być jeszcze bardziej wyrazista. Jego oczy stały się na przestrzeni wieków czarne i dziś przypominają oczy jego Demonicznego Prymarchy. Bile nosi długi do podłogi płaszcz z garbowanej, ludzkiej skóry, zebranej z ciał martwych Astartes z pola bitwy na Istvaanie V. W niektórych miejscach płaszcza wciąż można dostrzec pewne cechy szczególne twarzy, ust rozciągniętych w niekończącym się okrzyku agonii czy też oczu, rozszerzonych w przerażeniu na widok garbarskiego noża ich oprawcy. Na co dzień Fabius nosi także swój pas ze ścięgien przeplatanych metalowymi pętlami, na których naukowiec wiesza swoje codzienne narzędzia pracy. Zazwyczaj zwisają z nich haki, ostrza, kolce i szczypce, błyszczące nadzieją wywarcia na obiektach eksperymentów Bile’a nieopisanego bólu.

Ekwipunek

Rzemieślniczy Pancerz Wspomagany Chaosu - Przesycony mocą Chaosu pancerz Bile’a ma wmontowane liczne urządzenia, będące dziełami samego Władcy Klonów. Mają one za zadanie wprowadzenie do żył Bile’a silnych stymulantów i środków przeciwbólowych, dzięki którym naukowiec jest bardziej efektywny w walce i które transformują cały, odczuwany przez niego w walce ból w pewną formę przyjemności - zgodnie z najlepszą tradycją Slaanesha.
Chirurgeon - To pół-czarnoksięskie/pół-technologiczne urządzenie o własnej świadomości jest przytwierdzone do kręgosłupa Bile’a i swoimi ramionami rozciąga się na jego ramiona. Urządzenie otacza jego ciało posoką przesiąkniętą nieśmiertelną energią samej Osnowy, zdolnej do zwiększenia fizycznych możliwości Bile’a w walce. Chirurgeon daje Bile’owi odporność prawdziwego Demona i wzmacnia jego fizyczną siłę do poziomu dalece przewyższającego innych Astartes. Na polu bitwy może on także podzielić się swoimi darami z innymi, jednak rezultat takiego działania jest zazwyczaj nieprzewidywalny. Niekiedy taki eksperyment kończy się sukcesem, a wokół Bile’a w jednym momencie stają ogarnięci psychozą mordercy, będący super-żołnierzami nawet w porównaniu do zepsutych Kosmicznych Marines Chaosu. Innym razem może się jednak zdarzyć, że z powodu dużej ilości stresu metabolizm obiektu rozpadnie się i spowoduje natychmiastową śmierć. Urządzenie to zostało stworzone przez samego Fabiusa i zostało przez niego udoskonalone na przestrzeni wielu tysięcy lat jego używania. Wraz z mijającymi wiekami, Chirurgeon coraz ciaśniej oplata jego ciało. Obecnie jest on na tyle rozwinięty, że pozwala on Bile’owi na przeprowadzanie operacji na własnym ciele.
Pręt Cierpienia - Ten wykuty w piekle pręt został stworzony do walki na bliską odległość i niegdyś należał do Demonicznego Księcia Sh’lacqclaka, Markiza Okaleczeń. Zmodyfikowany tak, by spełniał wymagania Bile’a, Pręt sprawia, że zwykłe dotknięcie nim istoty śmiertelnej powoduje u niej niewyobrażalny ból. Choć Fabius postrzega ten przyrząd za niezbyt przydatny w jego pracy, to niekiedy używa on go na obiektach swoich badań, chcąc usłyszeć ich agonalny okrzyk.
Igła Xyclos - Bile używa także narzędzi będących artefaktami Archeotechnologii. Jednym z nich jest właśnie Igła Xyclos, specjalistyczna broń przydatna w jego “testowaniu” genetycznie stworzonych serum w warunkach pola bitwy. Ta broń wystrzeliwuje cienką strzałkę nasączoną najnowszymi dziełami Fabiusa z dziedziny chemii. Nawet najmniejsze draśnięcie potrafi sprawić jego ofierze przerażające, psychotyczne tortury, będące jedynie namiastką tego, co czeka jego ofiarę w miarę upływu czasu: niekontrolowane mutacje, lub nawet spontaniczne samospalenie.
Wzmocnieni Wojownicy - Fabius Bile często korzysta z pomocy genetycznie wzmocnionych wojowników, wcielonych do jego własnej armii z chętnych do usługiwania mu Kosmicznych Marines Chaosu, z których wszyscy są dodatkowo zmodyfikowani genetycznie i znajdują się pod wpływem narkotycznych koktajlów. Te oddziały “wzmocnionych wojowników” nie zawsze wypadają w boju tak, jak ma na to nadzieję naukowiec. Niekiedy ich mutacje są stabilne i poprawiają ich siłę i wolę walki, jednak czasami zamieniają się oni w dzikie, bezrozumne bestie.

sobota, 23 listopada 2019

Fabius Bile cz2



https://youtu.be/8hGb023gl7Y



Herezja Horusa

            W czasie Herezji Horusa, Bile nie podążył za przykładem swoich Braci Bitewnych i nie zwrócił się w kierunku Slaanesha. Zamiast tego, zdystansował się od swojego Legionu i oddał się badaniu zakazanej inżynierii genetycznej, która mogła odblokować tajemnice Imperatora. Po Masakrze w Strefie Zrzutu, Fabius odkrył starożytne, chóralne zgromadzenia na Istvaanie V, grzebiąc w ruinach pozostawionych tam przez spaczone Chaosem Śpiewaczki z Układu Istvaan. Później, Fabius dołączył do dowódców Dzieci Imperatora, m.in. Lucjusza i Mariusa Vairoseana w posługiwaniu się ekstremalnymi torturami w próbie wypędzenia demona z Prymarchy Fulgrima.
            Na żądanie Prymarchy, Fabius stworzył pierwszego, prymarszego klona - Ferrusa Manusa. Prymarcha Żelaznych Dłoni i Fulgrim byli niegdyś najlepszymi przyjaciółmi. Fulgrim raz jeszcze chciał spróbować namówić swojego brata do wsparcia sprawy Horusa, jednak za każdym razem klon Ferrusa odmawiał Fulgrimowi i za każdym razem Fulgrim był zmuszony go zabić. Fabius wielokrotnie powtarzał proces, jednak nie zdało się to na nic - Fulgrim był jedynie coraz bardziej wściekły.
            Fabius okazał się być kluczową postacią dla całego Legionu Dzieci Imperatora w trakcie Herezji Horusa - na żądanie Prymarchy wskrzesił on Lorda Komandora Eidolona i Lucjusza. W czasie trwania wojny, jego eksperymenty stawały się coraz bardziej zdeprawowane. Tortury pochwyconych Kosmicznych Marines z obozów Zdrajców i Lojalistów dały życie pierwszym pokoleniom jego Teraty, wzmocnionych wojowników, którzy choć fizycznie byli silniejsi nawet od Astartes, to często zapadali na gwałtowne mutacje i cierpieli z powodu niestabilności psychicznej.
            Te wydarzenia z czasów Herezji miały swój punkt kulminacyjny w czasie Oblężenia Pałacu Imperialnego. Dzieci Imperatora, do tego czasu już Zdradziecki Legion pod rozkazami Mistrza Wojny, zaatakowały Terrę, choć praktycznie jedynie niewielka część Legionu dołączyła do walki pod murami Pałacu.
            Zamiast tego, Legion zorganizował inwazję na cywilną populację Terrańskiego Administratum; zadziwiająca i złożona infrastruktura kleryków, biurokratów, kuratorów i służących, których zadaniem było wtłaczanie w Imperium jego życiodajnej siły upadła. Całe dynastie statecznych skrybów i warstwy społeczne wyniosłych prefektów zostały schwytane w czasie ucieczki ze strefy wojny, która rozszerzała się na całą planetę. Na nich również przyszedł czas. Pod nadzorem Bile’a znalazło się więcej niż milion nowych więźniów. Ich los był niezwykle okrutny: każdy z nich został zdestylowany do postaci stymulantów bitewnych i innych środków odurzających, które następnie przekazano Braciom Bitewnym Legionu. Było to ukoronowanie ich skoku w otchłań. Nie trzeba mówić, że Slaanesh był wielce zadowolony ze swoich sług.
            To prawdopodobnie w tym czasie Fabius Bile oddał się w całości na rzecz ciemności. Jego eksperymenty na żywych więźniach z pewnością podniosły jego status. Bile był w tamtym czasie w stanie utrzymać ich przy życiu przez całe tygodnie, katalogując każdy wynik swoich podłych eksperymentów. Nawet pośród rzezi, która czekała Zdrajców po złamaniu Oblężenia Terry, jego fascynacja dotyczyła życia, nie śmierci. Bile poprowadził Dzieci Imperatora do jeszcze głębszego oddania się Slaaneshowi, Mrocznemu Księciu. Jego praca sprawiła, że dla całego Legionu pozostała już tylko jedna droga, którą mógł on podążyć: wieczny pościg za zmysłowymi ekscesami, który od tamtej pory rozdzierał gwiazdy. Mimo to, sam Bile nigdy nie przeszedł ani jednej z operacji, na które tak ochoczo zapraszał swoich tak zwanych Braci.

Po Herezji

            Podczas gdy jego Bracia z Legionu całkowicie postradali rozumy, Bile krok po kroku przemierzał kolejne stacje swojej własnej, mrocznej drogi. Opuścił on Świętą Terrę na krótko przed porażką Horusa. Ten czyn został przez Fulgrima uznany za akt zdrady i nie czekając, Prymarcha ogłosił nagrodę za przyniesienie mu głowy swojego byłego Konsyliarza. Banda Bile’a przemierzyła rozdarte wojną Imperium, budując przy tym nową legendę wraz z każdą kolejną przygodą. Przy każdej okazji, kiedy to był zmuszony do lądowania na jakiejś zapomnianej przez Imperatora planecie, oferował swoje usługi w zamian za dostęp do jeńców i więźniów, próbek genetycznych i starożytnej wiedzy odnośnie technologii. Mimo złej reputacji krążącej wokół jego imienia, Bile wciąż był przywiązany do starej Imperialnej Prawdy, wierząc, że jedynie głupcy i słabeusze szukają komfortu w służbie Rujnujących Mocy, oraz że pogoń za prawdą naukową zawsze powinna być traktowana jak najwyższa z wartości.
            Choć wielu ambitnych hersztów miało żałować dnia, w których Bile przybył na ich planetę, to trzeba przyznać, że pomoc, którą oferował Renegacki Konsyliarz mogła przynieść wiele dobrego. Jego mikstury były w stanie zmienić całe bataliony obronne w szukających guza super-żołnierzy, a jego mistrzostwo w procesie klonowania sprawiło, że był on w stanie zmobilizować tysiące “idealnych wojowników” na przestrzeni kilku solarnych miesięcy. W konsekwencji, wyznacznikiem jego mrocznej drogi stały się genocydy i genetyczne zdeprecjonowanie rasy ludzkiej. Inkwizycja wciąż szuka sposobu na wyeliminowanie zagrożenia ze strony tych genetycznie wzmocnionych, psychotycznych “Nowych Ludzi” ze wszystkich dotkniętych plagą Bile’a Układów Imperium.
            Jednak pomimo całego swojego podłego geniuszu, nawet on nie był w stanie powstrzymać pełnej furii krucjaty Lojalistów, rozpoczętej tuż po oswobodzeniu Terry w czasie wydarzenia nazwanego Oczyszczeniem. Zemsta Imperatora dopadła go w Układzie Arden, gdzie aktywnie wspierał ekscesy Renegackiego Lorda Tyrella w zamian za “materiał płodowy.” Zakon Salamander wytoczył wściekły atak na Arden IX, spadając na niego niczym uosobienie aniołów zemsty. Rafinerie ciał i kadzie klonujące Bile’a spłonęły w jedną noc, gdy przepełnione prawą furią Salamandry postawiły w płomieniach wszystkie dowody na przeprowadzanie przez Praprzodka jego wielkich eksperymentów.
            Bile powalił kilku Kosmicznych Marines w otwartej walce. Jego podły uśmiech błyszczał światłem błyskawicy, gdy jego dawni bracia umierali na niezwykle okrutne i wymyślne sposoby. Mimo to, Bile ledwo zdołał uciec. Został zmuszony do ratowania własnego życia, gdy jego własny okręt został uszkodzony przez Imperialny Krążownik klasy Gothic. Jego jedyną deską ratunku było poszukanie schronienia w Osnowie.
            Niezależnie od tego, czy było to oryginalnym planem Bile’a, czy może tylko przypadkiem, jego okręt zaczął być ściągany w kierunku Oka Grozy. Bile dryfował tak przez około wiek, nieustannie eksperymentując na tych kilku akolitach, którzy wciąż mu zostali, dopóki ręka jakiejś mrocznej istoty nie poprowadziła jego statku do studni grawitacyjnej Demonicznego Świata. Dawno temu, świat ten był jednym z pełnych życia światów-klejnotów Imperium Eldarów, w czasach, nim ich cywilizacja upadła. Gdy przybył tam Bile, planeta była już jedynie wyschniętą ruiną, Starym Światem kipiącego szaleństwa, którego oryginalna nazwa, Urum, odbijała się echem w okrzykach dawno martwych dusz. Dla Fabiusa Bile’a, miejsce to było jednak po prostu domem.

Sklonowanie Horusa

            Bile wkrótce dowiedział się, że rozbite Zdradzieckie Legiony osiadły w Oku Grozy, a w 32. tysiącleciu jego umiejętności mogły być dla nich szczególnie ważne. Nie tracąc czasu, objął on dowodzenie nad pozostałymi, zgrupowanymi w Kantyckim Mieście Dziećmi Imperatora. Była to forteca III Legionu na Demonicznym Świecie, Harmonii. Bile miał zamiar kontynuować swoją pracę sprzed wybuchu Herezji, starając się odkryć genetyczne tajemnice genoziarna i techniki tworzenia Prymarchów przez Imperatora. Do tego czasu, Bile kontynuował zaś klonowanie Prymarchów, tak, jak niegdyś uczynił to z samym Ferrusem Manusem.
            Po Herezji, ciało Prymarchy Horusa zostało skradzione ze świata opanowanego przez Synów Horusa, Maleum, jako iż jego cenne, genetyczne dane i biologiczne sekrety ukryte w jego ciele same w sobie były bezcenne. W nagłym ataku, pozostałości tego, co niegdyś było dumnym Legionem Dzieci Imperatora z łatwością przedarły się przez obronę Demonicznego Świata i dotarły wprost do centralnych komnat twierdzy Synów Horusa. Stamtąd, czciciele Tzeentcha ukradli ciało Prymarchy i czym prędzej opuścili planetę, spiesząc się z powrotem do Praprzodka.
            Mając jego genetyczne próbki, nic nie stało na przeszkodzie, by Bile, ku obrzydzeniu Synów Horusa, sklonował samego Horusa. Bile uznał, iż czyn ten mógł przyciąć skrzydła rosnącemu w popularność Abaddonowi Profanatorowi. Zamiast tego, Abaddon napadł na centrum badawcze Bile’a i zniszczył klona Horusa przy pomocy Ostrza Harmonii, uznając sklonowanie ich Prymarchy za bluźnierstwo (oraz potencjalne zagrożenie jego własnej władzy rozciągniętej nad Siłami Chaosu), po czym nakazał swojemu nowemu Czarnemu Legionowi spalenie Laboratoriów Bile’a.
            Część Dzieci Imperatora uznała ucieczkę Bile’a za zdradę. Po upadku zarówno Kantyckiego Miasta jak i Harmonii, Bile był ścigany przez wielu wrogów, włączając w to Zdradzieckich Marines, Eldarów, Mroczną Radę, a nawet samego Fulgrima. Ostatecznie był on jednak w stanie powrócić na Stary Świat Urum.
            Po tych wydarzeniach Bile ostatecznie porzucił sprawę Zdradzieckich Legionów i stał się “wolnym strzelcem” w pościgu za własnymi celami. Z sukcesem udało mu się sklonować samego siebie, tworząc kilka swoich własnych klonów w różnych miejscach galaktyki. Mówi się, iż ma on ukryte, tajemne placówki badawcze rozsiane po całej galaktyce. Jego arogancja i niezrozumiała, amoralna inteligencja idealnie pasuje do jego sadystycznego okrucieństwa.

Rozbicie

            Z Imperialnych podań wiadomo, że Bile dołączył do grupy zrzeszonych Konsyliarzy z różnych Legionów, nazywanej “Konsorcjum.” Szukając sposobu na zatrzymanie procesu rozkładu własnego ciała oraz na uzyskanie nieśmiertelności, Bile stał się ochotnikiem w misji, która dziś znana jest jako Rozbicie; był to atak Dzieci Imperatora na Eldarski Światostatek Lugganath w 764 r. M34.
            W czasie inwazji jasnym stało się, że jego były akolita, Oleander Koh i jego grupa Harlekinów próbowali oddać władzę nad siłami Dzieci Imperatora w ręce Bile’a. Chcieli oni, by wielki Astartes raz jeszcze poprowadził ich Braci. Fabius nie miał jednak złudzeń - nie chciał stać się dowódcą militarnym. Jedynym czego chciał była możliwość dalszego prowadzenia swoich badań.

Trzynaście Szram

            Plotki krążące między akolitami Bile’a głoszą, że Praprzodek studiował sztuki zadawania bólu pod patronatem Haemonculi z Commoragh. Ci mistrzowie tortur byli na tyle utalentowani, że nawet Bile, mając na karku tysiąc Terrańskich lat doświadczenia w posługiwaniu się skalpelem, był pod wielkim wrażeniem ich zdolności.
            Nie mniej, po jego porwaniu w 796 r. M37 w najeździe na cytadelę Dzieci Imperatora, Zgromadzenie Trzynastu Szram było pod tak wielkim wrażeniem umiejętności zadawania tortur przez Bile’a, iż pozwolono mu wkroczyć do spirali ich podziemnego miasta w charakterze gościa zamiast ofiary. Tam wspomógł on Trzynaście Szram w stworzeniu Wieży Ciała; żyjącej, oddychającej fortecy, stworzonej z pozostałości tych, którzy stanęli na drodze Zgromadzenia.
            Bez eliksirów Bile’a i run, które wygrawerował on na ścianach tej mobilnej fortecy, żywa wieża mogła nie przetrwać nawet kilku solarnych dni, a jednak istnieje ona po dziś dzień, zwisając od spodu Commoragh niczym stalaktyt zbudowany z żywej tkanki. Wewnątrz jej spływających krwią murów, Bile poznał wiele z pomniejszych tajemnic Haemonculi. W mrocznych kręgach prawdziwego zła, o wielkości jego poczynań mówi się ściszonymi głosami. Drukhari nigdy nie obdarzyli człowieka tak wielkim honorem, jak uczynili to w przypadku Bile’a. Bile zdaje sobie z tego oczywiście sprawę i nauczył się od nich tyle, ile był w stanie, chcąc wykorzystać wiedzę Mrocznych Eldarów do własnych celów.
            Zgromadzona przez niego wiedza ostatecznie doprowadziła go do podzielenia się mrocznymi sztukami z Commoragh z Dziećmi Imperatora, przez co popadł on w niełaskę Trzynastu Szram. Konflikt między Praprzodkiem a Zgromadzeniem był nieunikniony. W Bitwie o Belial IV w 993 r. M37, Zgromadzenie całkowicie wyrżnęło wszystkich tych, którym Bile zdołał przekazać choć część udzielonych mu lekcji, po czym jego członkowie zabrali się za samego Bile’a. Od tamtej pory, jego mózg został zmieniony tak, by już nigdy nie był on w stanie podzielić się wiedzą zaczerpniętą z Commoragh z żadną żywą istotą.

Nowy Człowiek

            Zakony Adeptus Astartes są świadome koszmarnych poczynań Fabiusa Bile’a w każdym Segmentum Imperium. Populacje niegdyś produktywnych światów musiały zostać wyplenione co do jednego człowieka. Gdy jedna z infekcji Bile’a opanuje już dany świat, jego miauczące i jęczące ofiary muszą zostać zniszczone ogniem i mieczem, tak, by zapobiec ich rozplenieniu się na pobliskie światy. Tylko osobiście przeprowadzone śledztwo może ustalić, jak wielu mieszkańców danej planety upadło pod naporem zmian genetycznych zapoczątkowanych przez Praprzodka. Najczęściej to właśnie Zakonom Adeptus Astartes powierza się przeprowadzenie śledztwa i najczęściej odnajdują tam one populacje zmutowanych, odczłowieczonych, szalonych potworów. Nie wszystkie z tych misji oczyszczających są jednak przeprowadzane z litości.
            Na tuzinach, być może i nawet setkach światów, Kosmiczni Marines napotkali zacięty opór ze strony zatwardziałych kadr wzmocnionych genetycznie ludzi, którzy walczą z siłą i przebiegłością prawdziwych diabłów. Te zmodyfikowane potwory wykazują się siłą, czasem reakcji i inteligencją o wiele razy przewyższającymi ludzkie i w starciu ze zwykłymi ludźmi okazują się być okrutnymi, psychotycznymi zabójcami. Te istoty są największym dziełem Bile’a; są jego Nowymi Ludźmi, których Bile za wszelką cenę pragnie rozmnożyć w całej galaktyce. Są zmienne, samolubne, agresywne, mordercze i wykazują silne obsesje; w wielu kwestiach przypominają one swojego stwórcę. Każda z najgorszych ludzkich cech została u nich uwydatniona i po dziesięciokroć zwiększona, oraz połączona z psychiką godną tyrana i siłą szaleńca. Nawet Inkwizycja nie ma pojęcia, jak wiele tych abominacji uciekło w zimną próżnię galaktyki. Istoty te nie zawsze wyglądają jednak kropka w kropkę jak mutanty; u wielu z nich wszelkie zmiany ukryte są pod normalnie wyglądającą, ludzką skórą i dlatego ciężko jest je odróżnić od normalnej populacji do czasu, gdy ich wewnętrznie zakodowana psychoza nie sprawi, że popadną one w spiralę maniakalnej serii mordów.

20% rabatu na ręcznie robioną biżuterię z kodem CZYTAWOJTEK

  20% rabatu na ręcznie robioną biżuterię z kodem CZYTAWOJTEK klikasz w link i 20% jest twoje :) Ty cieszysz się super cacuszkami i dodatkow...